Dragon
Bielsko, Poland
Rarest Achievement Showcase
Review Showcase
Gdy pierwszy raz zasiadłem do tej gry, urzekła mnie muzyka, która to idealnie współgrała z każdym ukazanym obrazem. Radość, złość, smutek, czy też doniosłość chwili. Wszystko to zamknięte pośród dźwięków muzyki.

Wstęp, odsłonił przede mną pierwszą stronę historii, obiecując, iż po sam kres, będę jej częścią. Dając mi coś prostego - powód, po tysiąckroć lepszy niż w niejednej grze, na to, by iść dalej przed siebie. Nadzieję na wspaniałe zakończenie.

Każdy moment gry wypełniały mi coraz to nowe doznania. Obrazy, dźwięki, jak i emocje, do których wracałem, nie czując w ogóle znużenia, czy też przymusu powrotu do nich.

Ukazano mi, iż ktoś, kto uchodzi za wroga, nie musi nim być. A sposobem na to nie jest siła, a zrozumienie. Chwila, w której pozna się powód jego gniewu, jak i moment, gdy sam ujrzy, iż jego zawiść zaślepiła go na tyle, by niemal stracił kogoś mu bliskiego.

Co jakiś czas widząc, iż gra staje się trudna, bądź niemożliwa, uśmiechałem się, po czym robiłem sobie przerwę na godzinę, dwie, bądź też cały dzień. Nie dlatego iż prawdziwie czułem trudność, a temu, że ma ona urok starych gier, gdzie nie jest wymagane jedynie klikanie, czy też zapamiętywanie ruchów przeciwnika, lecz i podążanie za specyficznym "duchem gry". Przywiązaniem gracza do postaci, by każda pomyłka, krzywda bądź śmierć, uświadamiała, iż to przez mój czyn, i tylko z mojej winy, prowadzony przeze mnie bohater cierpi.

Koniec, natomiast, dotrzymał słowa, ofiarując mi wspaniałe zakończenie, które skwituje tymi słowami...
Łzy są darem, i wspaniałą nagrodą, za każdą sekundę grania.
Comments
PiEsYr Nov 2, 2025 @ 9:53am 
+rep