1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW
PanoramaNiemcy

„Tylko tak oznacza tak”. Popiera to połowa Niemców

17 lipca 2026

46 procent Niemców chce wprowadzenia zasady „Tylko tak oznacza tak” w prawie karnym dotyczącym przestępstw seksualnych – wynika z sondażu YouGov.

https://p.dw.com/p/5HHR0
Symboliczne czarno-białe zdjęcie smutnej kobiety siedzącej w kucki na tle okna
Przejście na model „Tylko tak oznacza tak” popiera 45 procent mężczyzn i 46 procent kobietZdjęcie: Suvee Subyen/COLOURBOX

Prawie co drugi obywatel Niemiec chciałby, żeby czynności seksualne bez wyraźnej zgody były karalne.

W reprezentatywnym badaniu przeprowadzonym przez instytut YouGov na zlecenie agencji informacyjnej DPA, 46 procent respondentów opowiedziało się za zasadą „Tylko tak oznacza tak” (zasadę zgody). Z kolei 32 procent uczestników opowiedziało się za utrzymaniem obecnie obowiązującej zasady „Nie oznacza nie” (zasady sprzeciwu).

Zdjęcie symbolicznej naklejki z napisem Nur ja heisst ja
Połowa Niemców opowiada się za wprowadzeniem zasady: Tylko tak znaczy takZdjęcie: Christian Ohde/CHROMORANGE/picture alliance

22 procent spośród  2230 osób, które wzięły udział w ankiecie, nie miało zdania w tej sprawie.

Kobiety i mężczyźni patrzą podobnie

Sondaż nie wykazuje dużych różnic między płciami. Przejście na model „Tylko tak oznacza tak” popiera 45 procent mężczyzn i 46 procent kobiet. Istotną rolę odgrywa natomiast wiek.

W grupie respondentów od 18 do 29 lat taką zmianę popiera aż 62 procent badanych. Wśród osób w wieku od 30 do 49 lat odsetek ten jest o około 12 punktów procentowych niższy.

Sprawa Gisele Pelicot dodaje odwagi ofiarom gwałtów

Najniższe poparcie dla nowej zasady odnotowano wśród osób w wieku od 50 do 59 lat – wynosi ono 37 procent.

Bundesrat jest za

Bundesrat (druga izba niemieckiego parlamentu) opowiedział się za wprowadzeniem zasady „Tylko tak oznacza tak” do prawa karnego.

Wniosek zgłoszony przez Hamburg i Meklemburgię-Pomorze Przednie, uzyskał większość w izbie krajów związkowych. Teraz decyzja o ewentualnym przyjęciu  propozycji leży w gestii rządu.

Chadecja ma wątpliwości

Niemiecka minister sprawiedliwości Stefanie Hubig popiera to rozwiązanie. Jednak w szeregach chadecji (CDU/CSU) niektórzy politycy wciąż mają wątpliwości, czy jest to właściwa droga. W czerwcu Hubig zapowiedziała, że dla osób nieletnich zasada ta zostanie wprowadzona zgodnie z wytycznymi unijnymi. 

W umowie koalicyjnej między CDU, CSU i SPD są już projekty dotyczące ochrony kobiet przed przemocą – na przykład elektroniczna bransoletka dla agresywnych byłych partnerów. Nie ma w niej jednak wzmianki o zmianie takiej, jaką zaproponował Bundesrat. 

Do 2016 roku prawo karne dotyczące przestępstw seksualnych przewidywało, że sprawca zmusza ofiarę do czynności seksualnych, jeśli używa przemocy, grozi utrata życia lub zdrowia albo wykorzystuje sytuację, w której ofiara jest bezbronna wobec sprawcy.

„Nie oznacza nie”

Dziesięć lat temu zdecydowano, że w centrum uwagi nie powinien już znajdować się wyłącznie przymus, lecz sprzeciw osoby dotkniętej przestępstwem. Od tego czasu obowiązuje model „nie oznacza nie”.

Zwolennicy bardziej dalekosiężnego rozwiązania „tylko tak oznacza tak”, stosowanego w niektórych innych państwach europejskich – w tym w Szwecji, Hiszpanii, Francjii Belgii – uznają brak dobrowolnej, wyraźnej zgody na czyn seksualny za kluczowe kryterium jego karalności.

Wskazują oni na przypadki, w których ofiary napaści seksualnej z powodu strachu lub wyjątkowych sytuacji psychicznych popadają w stan bezradności i nie są w stanie ani stawiać oporu, ani aktywnie wyrazić sprzeciwu.
Zgoda może być wyrażona słownie lub za pomocą gestów.

(DPA/przy)

Chcesz komentować nasze artykuły? Dołącz do nas na Facebooku! >>